Wpis nieukończony
Spis Treści: (naciśnij, by przejść)
Wycieczka do Malborka wiedzie przez piękne tereny. Opuszczając Gdańsk w kierunku Elbląga jechałem wzdłuż drogi S7. To przyjemna i mało uczęszczana droga, którą zastąpiła droga krajowa. To powód, dla którego wielu rowerzystów na szybkim rowerach jeździ tędy w sezonie.
Spis Treści: (naciśnij, by przejść)
Wycieczka do Malborka wiedzie przez piękne tereny. Opuszczając Gdańsk w kierunku Elbląga jechałem wzdłuż drogi S7. To przyjemna i mało uczęszczana droga, którą zastąpiła droga krajowa. To powód, dla którego wielu rowerzystów na szybkim rowerach jeździ tędy w sezonie.
Pomimo tego, że do Morskiego Oka bezpośrednio rowerem się nie dostaniesz, jak również nie pojeździsz po szczytach w Tatrzańskim Parku Narodowym, to część obszaru rowerem można pokonać. Szczególnie mam na myśli Dolinę Chochołowską. I chociaż pieszo w czasie tych wycieczek przeszedłem więcej, niż przejechałem, to ciągle jest to wycieczka rowerowa. Dlatego jest na moim blogu.
Cały pierwszy dzień zajął mi transport z Gdańska do schroniska. Jechałem autem. Uznałęm, że tak będzie najwygodniej. Zabiorę tyle rzeczy, ile potrzebuję. Rower bez problemu zmieścił się do środka. Ponadto mając w planie zaczynać wycieczki w różnych miejscach jak Dolina Chochołowska, która jest po drugiej stronie Tatr, czy objechać Jezioro Czorsztyńskie, auto było niezbędne.
Widok na Tatry ze schroniskaResztę tego dnia, który już powoli się kończył, spędziłem na przepakowywaniu się i szykowaniu na jutro. Zjadłem jeszcze jakiś przysmak z tutejszego baru i popatrzyłem na Tatry, które jutro zobaczę. Wszystko zapowiadało się dobrze. Jutro zamierzam wstać o 4.00, więc długo nie zabawiając, położyłem się spać. Zasnąłem szybko.
Poniżej szybka analiza z obu dni. Wycieczki wyglądały tak, że trochę jechałem rowerem, a tam, gdzie już dalej nie można, poszedłem pieszo.
| Dystans: | 115 km |
| Lokalizacja | Województwo pomorskie |
| Czas trwania wycieczki | 1 dzień |
| Poziom trudności: | 3/6 |
| Typ nawierzchni: | asfalt |
| Całkowita droga w górę: | 330 metrów |
| Preferowany typ roweru: | Każdy |
| Początek wyprawy | Gdańsk |

To są Żuławy Wiślane i w zależności od pory roku krajobraz jest zmienny. Po jakimś czasie docieramy do most nad Wisłą.
Wisła od zawsze robiła na mnie duże wrażenie. W tym miejscu jej koryto jest tak szerokie, że przypomina to po prostu wielki zbiornik wodny, jezioro. W okresie letnim poziom ten potrafi znacznie się zmniejszyć odkrywając piaszczyste wysepki, na których przesiaduje ptactwo.
Zjeżdżając z mostu nad Wisła jedziemy dalej przez Żuławy Wiślane na południe. Spokojna, piękna okolica. Mijam małe wioski i kieruję się do miejscowości Nowy Staw.


Droga jest łatwa i przyjemna i tak po jakimś czasie w końcu dojeżdżam do Malborka.

Nie będę tutaj opisywał historii tego zamku, którą w mniejszym bądź większym stopniu znacie. Myślę, że warto odwiedzić mury tego największego zamku w Europie i przejść się wewnątrz obiektu.


Ja zwiedzanie środka zamku zostawiam sobie na inny raz i zwiedzam mury zewnętrzne. Zamek już z daleka robi ogromne wrażenie. Objeżdżam go z każdej strony i podziwiam.


Kręci się tu sporo ludzi. Zamek można przejść dookoła.


Na zwiedzanie zamku trzeba zaplanować sobie około 3 godziny. W związku z tym może zabraknąć czasu, by jednego dnia dojechać i wrócić.
Największy na świecie obraz przedstawiający końcową fazę bitwy pod Grunwaldem można oglądać w Malborku. Wystawione w Muzeum Zamkowym dzieło ma 51 metrów kwadratowych powierzchni, czyli tyle, ile dwupokojowe mieszkanie. O wiele bardziej znane płótno autorstwa Jana Matejki jest trochę mniejsze.

Po zwiedzaniu Malborka pora kierować się do Gdańska, jadąc przez Tczew.
Jadąc prostą drogą, docieram do mostu nad Wisłą. Widok jest rewelacyjny. Droga w porównaniu do wcześniejszego mostu w drodze do Malborka jest przy samych barierkach, więc można zobaczyć o wiele więcej i tak też robię stojąc tu jakiś czas.
Jakiś czas później kieruję się do Tczewa, który jest niedaleko. Dojeżdżam na Bulwar Tczewski, gdzie wzdłuż wisły jest ładna ścieżka.

Z punktów widać słynne mosty w Tczewie i cała okolicę. Od 2019 roku naprawa zabytkowego mostu została wstrzymana przez konserwatora zabytków. Do dzisiaj most jest częściowo rozebrany. Wygląda to mało apetycznie. Może kiedyś ów most znowu stanie się wizytówką Tczewa.




Wracając z Malborka można od jakiegoś czasu wrócić, jadąc wzdłuż Wisły. Wiślana Trasa Rowerowa jest jednym z najdłuższych szlaków rowerowych w Polsce. Trasa rozciąga się na ponad 1000 kilometrów. Zatem tutaj można przejechać jej małym wycinkiem.
Jeszcze nie miałem okazji tym szlakiem jechać, ale jest to na mojej liście wycieczek, które chciałbym zrealizować. Tymczasem mój powrót wiedzie szosą do Gdańska przez Pruszcz Gdański.
Wycieczka do Malborka z Gdańska to bardzo bogata w piękne krajobrazy podróż. Dodatkowo podbita przez zwiedzanie zamku zadowoli każdego.
Wpis nieukończony
Spis Treści: (naciśnij, by przejść)
Wycieczka do Malborka wiedzie przez piękne tereny. Opuszczając Gdańsk w kierunku Elbląga jechałem wzdłuż drogi S7. To przyjemna i mało uczęszczana droga, którą zastąpiła droga krajowa. To powód, dla którego wielu rowerzystów na szybkim rowerach jeździ tędy w sezonie.
Spis Treści: (naciśnij, by przejść)
Wycieczka do Malborka wiedzie przez piękne tereny. Opuszczając Gdańsk w kierunku Elbląga jechałem wzdłuż drogi S7. To przyjemna i mało uczęszczana droga, którą zastąpiła droga krajowa. To powód, dla którego wielu rowerzystów na szybkim rowerach jeździ tędy w sezonie.
Pomimo tego, że do Morskiego Oka bezpośrednio rowerem się nie dostaniesz, jak również nie pojeździsz po szczytach w Tatrzańskim Parku Narodowym, to część obszaru rowerem można pokonać. Szczególnie mam na myśli Dolinę Chochołowską. I chociaż pieszo w czasie tych wycieczek przeszedłem więcej, niż przejechałem, to ciągle jest to wycieczka rowerowa. Dlatego jest na moim blogu.
Cały pierwszy dzień zajął mi transport z Gdańska do schroniska. Jechałem autem. Uznałęm, że tak będzie najwygodniej. Zabiorę tyle rzeczy, ile potrzebuję. Rower bez problemu zmieścił się do środka. Ponadto mając w planie zaczynać wycieczki w różnych miejscach jak Dolina Chochołowska, która jest po drugiej stronie Tatr, czy objechać Jezioro Czorsztyńskie, auto było niezbędne.
Widok na Tatry ze schroniskaResztę tego dnia, który już powoli się kończył, spędziłem na przepakowywaniu się i szykowaniu na jutro. Zjadłem jeszcze jakiś przysmak z tutejszego baru i popatrzyłem na Tatry, które jutro zobaczę. Wszystko zapowiadało się dobrze. Jutro zamierzam wstać o 4.00, więc długo nie zabawiając, położyłem się spać. Zasnąłem szybko.
Poniżej szybka analiza z obu dni. Wycieczki wyglądały tak, że trochę jechałem rowerem, a tam, gdzie już dalej nie można, poszedłem pieszo.
| Dystans: | 115 km |
| Lokalizacja | Województwo pomorskie |
| Czas trwania wycieczki | 1 dzień |
| Poziom trudności: | 3/6 |
| Typ nawierzchni: | asfalt |
| Całkowita droga w górę: | 330 metrów |
| Preferowany typ roweru: | Każdy |
| Początek wyprawy | Gdańsk |

To są Żuławy Wiślane i w zależności od pory roku krajobraz jest zmienny. Po jakimś czasie docieramy do most nad Wisłą.
Wisła od zawsze robiła na mnie duże wrażenie. W tym miejscu jej koryto jest tak szerokie, że przypomina to po prostu wielki zbiornik wodny, jezioro. W okresie letnim poziom ten potrafi znacznie się zmniejszyć odkrywając piaszczyste wysepki, na których przesiaduje ptactwo.
Zjeżdżając z mostu nad Wisła jedziemy dalej przez Żuławy Wiślane na południe. Spokojna, piękna okolica. Mijam małe wioski i kieruję się do miejscowości Nowy Staw.


Droga jest łatwa i przyjemna i tak po jakimś czasie w końcu dojeżdżam do Malborka.

Nie będę tutaj opisywał historii tego zamku, którą w mniejszym bądź większym stopniu znacie. Myślę, że warto odwiedzić mury tego największego zamku w Europie i przejść się wewnątrz obiektu.


Ja zwiedzanie środka zamku zostawiam sobie na inny raz i zwiedzam mury zewnętrzne. Zamek już z daleka robi ogromne wrażenie. Objeżdżam go z każdej strony i podziwiam.


Kręci się tu sporo ludzi. Zamek można przejść dookoła.


Na zwiedzanie zamku trzeba zaplanować sobie około 3 godziny. W związku z tym może zabraknąć czasu, by jednego dnia dojechać i wrócić.
Największy na świecie obraz przedstawiający końcową fazę bitwy pod Grunwaldem można oglądać w Malborku. Wystawione w Muzeum Zamkowym dzieło ma 51 metrów kwadratowych powierzchni, czyli tyle, ile dwupokojowe mieszkanie. O wiele bardziej znane płótno autorstwa Jana Matejki jest trochę mniejsze.

Po zwiedzaniu Malborka pora kierować się do Gdańska, jadąc przez Tczew.
Jadąc prostą drogą, docieram do mostu nad Wisłą. Widok jest rewelacyjny. Droga w porównaniu do wcześniejszego mostu w drodze do Malborka jest przy samych barierkach, więc można zobaczyć o wiele więcej i tak też robię stojąc tu jakiś czas.
Jakiś czas później kieruję się do Tczewa, który jest niedaleko. Dojeżdżam na Bulwar Tczewski, gdzie wzdłuż wisły jest ładna ścieżka.

Z punktów widać słynne mosty w Tczewie i cała okolicę. Od 2019 roku naprawa zabytkowego mostu została wstrzymana przez konserwatora zabytków. Do dzisiaj most jest częściowo rozebrany. Wygląda to mało apetycznie. Może kiedyś ów most znowu stanie się wizytówką Tczewa.




Wracając z Malborka można od jakiegoś czasu wrócić, jadąc wzdłuż Wisły. Wiślana Trasa Rowerowa jest jednym z najdłuższych szlaków rowerowych w Polsce. Trasa rozciąga się na ponad 1000 kilometrów. Zatem tutaj można przejechać jej małym wycinkiem.
Jeszcze nie miałem okazji tym szlakiem jechać, ale jest to na mojej liście wycieczek, które chciałbym zrealizować. Tymczasem mój powrót wiedzie szosą do Gdańska przez Pruszcz Gdański.
Wycieczka do Malborka z Gdańska to bardzo bogata w piękne krajobrazy podróż. Dodatkowo podbita przez zwiedzanie zamku zadowoli każdego.